11 minut - streszczenie

11 minut - streszczenie


Poznajemy historię Marii od wczesnego dzieciństwa. Jej ojciec jest komiwojażerem, matka krawcową, mieszka w małym brazylijskim miasteczku Nordeste. Maria od dziecka marzyła, że spotka kiedyś księcia z bajki, który zabierze ją ze sobą na podbój świata.

Po raz pierwszy dziewczyna zakochała się, gdy miała 11 lat. Chłopak chodził do tej samej szkoły co ona i codziennie spotykali się w drodze do szkoły, choć nie zamienili ze sobą ani słowa. Któregoś poranka wreszcie podszedł do Marii i poprosił ją o ołówek. Dziewczyna nie odpowiedziała, udała, że jest obrażona zaczepką i przyspieszyła kroku. Zrobiła to dlatego, że gdy zobaczyła, jak chłopak się zbliża, była przerażona. Bała się, że jej uczucie wyjdzie na jaw. Chłopak nigdy więcej już się nie odezwał. Nadeszły wakacje. Maria codziennie tęskniła za chłopcem. Po wakacjach pomyślała, że ona pierwsza do niego podejdzie. Niestety, chłopaka już nie było - wyjechał.

Minęły trzy lata. Maria zaczęła prowadzić pamiętnik. Gdy miała 15 lat zakochała się w chłopaku, którego poznała na procesji podczas Wielkiego Tygodnia. Zostali przyjaciółmi, chodzili razem do kina i na tańce. Chciała zostać jego żoną i zamieszkać w domu z widokiem na morze. Przeżyła swój pierwszy pocałunek. Jednak trzy dni później zobaczyła, jak chłopak trzyma za rękę jedną z jej przyjaciółek. Maria udawała, że jej to nie dotknęło, ale przepłakała całą noc.

Pewnego dnia, gdy Maria została sama w domu, zaczęła oglądać swoje ciało i je dotykać. Odkryła masturbację i przeżyła w ten sposób swój pierwszy orgazm. Odtąd robiła to regularnie, doznając wielkiej przyjemności. Jednocześnie coraz mniej pewnie czuła się w obecności mężczyzn. Zakochała się jeszcze trzeci i czwarty raz, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie i związki się kończyły. Dziewczyna doszła do wniosku, że mężczyźni przynoszą tylko cierpienia i rozczarowanie.

Upływały lata dojrzewania Marii. Stawała się coraz piękniejsza, jej uroda przyciągała mężczyzn. Spotykała się z nimi, ale postanawiając, że już nigdy się nie zakocha. Podczas jednego z takich spotkań straciła dziewictwo na tylnym siedzeniu samochodu. Nie poczuła nic, oprócz bólu.

Po ukończeniu szkoły średniej, 19-letnia dziewczyna znalazła pracę w sklepie z tkaninami. Właściciel zakochał się w niej. Maria wykorzystywała to, że mężczyzna zrobiłby dla niej wszystko, była dla niego czarująca, ale nie pozwalała się dotknąć. Trzymając właściciela na dystans dostawała podwyżki i zaoszczędziła dość sporo pieniędzy. Postanowiła za nie zafundować sobie tydzień wakacji w Rio de Janeiro. Szef chciał towarzyszyć jej w podróży i pokryć wszystkie wydatki, ale Maria okłamała go, że zatrzyma się u kuzyna. Zmartwiony sprzedawca dał za wygraną, postanawiając, że zaraz po powrocie dziewczyny oświadczy się jej.

Maria po dwóch dobach w autobusie dotarła na miejsce. Wynajęła hotel piątej kategorii i zaraz ruszyła na plażę. Zwracała uwagę mężczyzn, którzy uśmiechali się do niej, zaczepiali ją i zapraszali na drinka. Mężczyzna, który nie mówił w języku portugalskim, postawił jej mleczko kokosowe, a później zaprosił na kolację. Maria zgodziła się, pod warunkiem, że w czasie kolacji będzie im towarzyszył tłumacz. Powiedziała też, że nie ma odpowiedniego stroju, mężczyzna wziął adres jej hotelu i wieczorem czekała na Marię piękna, droga suknia. Poczuła, że rozpoczyna się jej wielka przygoda, że dostała szansę od losu. Tłumacz podczas kolacji powiedział jej, że obcokrajowiec jest właścicielem nocnego lokalu w Szwajcarii i szuka Brazylijek chętnych do pracy. Szwajcar podczas kolacji pokazał Marii katalog z wycinkami zdjęć dziewczyn w bikini. Pod koniec spotkania umówili się na następny dzień na plaży. Mężczyzna nie składał jej żadnych nieprzyzwoitych propozycji. Nazajutrz podpisali wszystkie niezbędne dokumenty, Maria zgodziła się wyjechać do Szwajcarii i pracować jako tancerka. Obiecano jej, że będzie zarabiać pięćset dolarów tygodniowo. Dziewczyna nie chciała jechać do Szwajcarii bez pożegnania z rodziną, ale obowiązywała ją już teraz umowa i nie chciano puścić jej do Brazylii. W końcu mężczyzna zgodził się i pojechał razem z Marią.

Miasteczko z zaskoczeniem przyjęło wiadomość, że dziewczyna wyjeżdża do Europy, by stać się gwiazdą. Matka była dumna z córki. Powiedziała Marii: „Lepiej być nieszczęśliwą z bogatym mężem niż szczęśliwą z biednym”. Maria poszła też do sklepu, w którym pracowała, aby złożyć rezygnację. Właściciel sklepu podarował jej łańcuszek z medalikiem Matki Boskiej Łaskawej. Powiedział, że kościół pod jej wezwaniem znajduje się w Paryżu i aby poszła tam i poprosiła o opiekę. Powiedział też, że jeśli dziewczyna wróci kiedyś do Nordeste, będzie na nią czekał. Powiedział, że ją kocha.

Maria szybko załatwiła paszport i pozwolenie na pracę i następnego dnia odlecieli do Szwajcarii. Po dotarciu na miejsce ogarnął ją strach. Czuła się wycieńczona, zachowanie Rogera (Szwajcara) też się zmieniło, nie starał się już być miły. Mężczyzna umieścił ją w podrzędnym hoteliku i przedstawił młodej Brazylijce – Vivian. Kobieta kazała Marii pozbyć się złudzeń. Powiedziała, że zarabia się bardzo marne pieniądze i trzeba pracować rok, aby nazbierać na bilet powrotny do domu. Powiedziała też, że nie będzie jej wolno rozmawiać z klientami, gdyż każda kobieta, która wychodzi za mąż naraża Rogera na straty finansowe. Maria postanowiła jednak się nie załamywać, przyjęła postawę poszukiwacza przygód. Przez pierwsze dwa tygodnie rzadko wychodziła z pensjonatu, zwłaszcza, że w mieście nie rozumiała ani słowa. Zdecydowała, że jeśli chce coś osiągnąć, musi nauczyć się tamtejszego języka.

Zapisała się na kurs języka francuskiego. Poznała ludzi różnych narodowości i w różnym wieku. Zaczęła chodzić po mieście, smakowała czekoladę, ser, którego jeszcze nigdy nie jadła. Po trzech miesiącach zakochała się w Arabie, który chodził z nią na kurs. Po trzech tygodniach romansu, kochanek zabrał ją na wycieczkę w pobliskie góry i nie poszła do pracy. Została zwolniona za dawanie złego przykładu innym dziewczynom. Maria dowiedziała się od swojego przyjaciela Araba, że w Szwajcarii zatrudnienie jest obwarowane bardzo rygorystycznymi przepisami i dziewczyna, broniąc się przed zwolnieniem może wykorzystać argument, że zmuszano ją do niewolniczej pracy, zatrzymując większą część jej wynagrodzenia. Wróciła do biura i wykorzystała te argumenty, dorzucając słowo adwokat. Dostała pięć tysięcy dolarów odszkodowania. Mogła teraz spotykać się z arabskim kochankiem, postanowiła też się z nim ożenić. Nie pasowało jej wprawdzie przejście na inną wiarę i chodzenie w chustce na głowie, ponieważ jednak był bogaty, postanowiła się z tym pogodzić.

Jednak Arab pewnego dnia zniknął. W głębi duszy Maria cieszyła się, że nie musi się wypierać swojej wiary. Postanowiła zostać modelką. Wynajęła mały pokój i od razu zaczęła odwiedzać agencje mody. Dowiedziała się, że musi mieć profesjonalne zdjęcia. Wydała więc sporą część oszczędności na fotografa. Pozowała w różnych strojach i bikini. Kupiła telefon komórkowy i przez następne dni czekała, aż ktoś się odezwie. Jednak telefon milczał. Maria, aby poćwiczyć francuski, postanowiła zapisać się do biblioteki.

Bibliotekarka wydała jej się bardzo miłą osobą. Poleciła jej Małego księcia. Książka bardzo jej się spodobała, od tej pory stała się stałą bywalczynią biblioteki. Przestała też już co 5 minut patrzyć na telefon. I gdy wydała swoje ostatnie pieniądze, telefon wreszcie zadzwonił. Dowiedziała się, że pewien Arab, wysoko postawiony w świecie mody, zainteresował się jej zdjęciami i chce zaprosić ją do udziału w pokazie. Została umówiona na spotkanie w restauracji. Spotkała tam dojrzałego mężczyznę, eleganckiego i przystojnego. Arab zaproponował jej drinka u niego w hotelu. Powiedział, że dostanie za to tysiąc franków. Maria zaczęła zastanawiać się, czy agencja wiedziała o jego zamiarach. Poczuła się nagle bardzo samotna i wybuchnęła płaczem. Arab dał znać kelnerowi, żeby przyniósł rachunek, jednak Maria go powstrzymała. Poprosiła, żeby pozwolił jej popłakać i nalał jeszcze wina. Wreszcie zgodziła się ma propozycję mężczyzny i poszła z nim do hotelu. W tym momencie dawna, grzeczna Maria umarła. Poszła z Arabem do pokoju, wypiła butelkę szampana i rozłożyła nogi. Później wzięła prysznic, wróciła do mieszkania taksówką i zasnęła kamiennym snem. Następnego dnia Maria chodząc po mieście, rozmawiała z ludźmi, przypatrywała się manifestacji uchodźców i myślała o swoim życiu. Postanowiła pójść na ulicę Berneńską, o której słyszała jeszcze pracując u Rogera. Nie mogła teraz wrócić do Brazylii, bez żadnych oszczędności i pieniędzy na dom dla matki.

Następnego dnia poszła do biblioteki i zażyczyła sobie książek o seksie. Jeśli zamierzała pracować w tym zawodzie, musiała dowiedzieć się czegoś więcej. Niestety nie znalazła tam nic ciekawego, tylko teoretyczne rozprawy naukowe. Następnie kupiła stroje, które wydawały jej się zmysłowe i seksowne i udała się na ulicę Berneńską. Wybrała na chybił trafił bar o brazylijskiej nazwie „Copacabana”. Podeszła do barmana, który od razu domyślił się, że szuka pracy. Wyjaśnił dziewczynie, jakie są zasady. Stawka od klienta wynosiła 350 franków, z czego 50 wędrowało do kieszeni właściciela (Milana). Zwykle w czasie jednej nocy obsługiwało się 3 klientów. Maria miała siedzieć przy stoliku i czekać aż przyjdzie do niej mężczyzna i zapyta, czy napije się drinka. Maria mogła powiedzieć tak lub nie, jednak nie powinna odmawiać więcej niż jeden raz jednego wieczoru. Dziewczyna musi zamówić koktajl owocowy, nie może pić alkoholu. Następnie, jeśli mężczyzna poprosi ja do tańca, może zatańczyć. Później zwykle mężczyzna zaprasza kobietę do hotelu. Nie można chodzić do prywatnych rezydencji i do hoteli poniżej 5 gwiazdek.

Maria zaczęła...
Zobacz więcej


Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Streszczenia.pl
Wyślij SMS o treści: koddtekst na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT